Pies rośnie nam jak na drożdżach, a czasu nie ma zbyt wiele, pora więc chyba na zmianę konwencji bloga. Zdaje się, że lepiej będzie opisywać Dokonania Dnia Dzisiejszego (lub okolicznych), a od czasu do czasu nadrabiać (pre)historią z czasów początków pobytu Yoshiego w naszym domu.
Zatem do dzieła.
Stan na chwilę obecną:
- pies w czwartym i pół miesiącu życia - sztuk: raz
- poziom grzeczności/nieznośności: ogólnie grzeczny (chyba że akurat liść przeleci przed nosem)
- poziom uwielbienia dla Pańciorka: w nieskończenie wielkim zbiorze liczb rzeczywistych wartości skończyły się jakiś czas temu. Pańciorek jest najlepszy i trzeba go dokładnie z miłości wylizać i wyiskać
A dzisiejsza historia będzie krótka, acz pouczająca. Otóż i ja, i mąż jesteśmy, hmm, fanatycznymi miłośnikami komputerów i wszelkich nowinek technologicznych. Do niedawna też niespecjalnie mieliśmy możliwości, żeby tej pasji dawać upust, bo, wiadomo, pieniądze... Teraz też bardzo różowo nie jest, ale człowiek starszy, to głupszy i na pewne rzeczy jednak się decyduje, choć to nierozsądne. Zatem po raz pierwszy w życiu (a nawet w obu życiach) kupiliśmy komputer taki, żeby na nim "wszystko szło". I idzie. Wiedźmin 3 idzie. Elite: Dangerous idzie. Fallout 4 też ma podobno pójść. Słowem oboje powinniśmy być w siódmym niebie, a mąż przede wszystkim.
No, teoretycznie jest. Nie powiem, nawet system zainstalował. A potem przez trzy czy cztery dni komputer stał nawet nie włączany. A mąż bawił się z psem, chadzał na spacery, bawił się z psem, uczył psa, bawił się z psem, od czasu do czasu chodził na spacery, nie zaniedbując przy tym psich nauk... W końcu nie wytrzymałam i zażądałam zainstalowania jakiejś gry celem sprawdzenia, czy na tym potworze jednak coś pójdzie, czy może kupiliśmy tylko bardzo kosztowne pudło do przechowywania kurzu. Sprawdził. Poszło. A on... wrócił do bawienia się z psem :)
Dobrze, czasem coś pogra, nie powiem. Ale tylko gdy pies już padnie, znużony atrakcjami dnia codziennego :)
A to całkiem niedawne zdjęcie, mniej więcej z okresu zakupu komputera.
![]() |
| Mój ci on! |



